• Vibrating G-Spot Vibe with Remote Control - Yellow
  • Vibrating G-Spot Vibe with Remote Control - Yellow
  • Vibrating G-Spot Vibe with Remote Control - Yellow
  • Vibrating G-Spot Vibe with Remote Control - Yellow
  • Vibrating G-Spot Vibe with Remote Control - Yellow
  • Vibrating G-Spot Vibe with Remote Control - Yellow

Vibrating G-Spot Vibe with Remote Control - Yellow

zł140.23
Tax included
Vibrating G-Spot Vibe with Remote Control - Yellow

Poznaj wibrujący masażer punktu G z pilotem od Loveline. Zdalnie sterowany masażer punktu G w kształcie litery C z bardziej ustrukturyzowaną końcówką dla dodatkowej stabilności i kontroli. Jego konstrukcja zapewnia wygodny chwyt podczas celowania w wrażliwe obszary, wzmocnione kojącymi wibracjami zasilanymi przez zaawansowany silnik F1 i 10 funkcji wibracji. Wibrujący G-Spot Vibe, zaprojektowany z myślą o precyzji, komforcie i relaksie, zachęca do priorytetowego traktowania dobrego samopoczucia i chwil spokojnej troski o siebie. Vibrating G-Spot Vibe jest objęty roczną gwarancją.

Zalety:

  • Zdalne sterowanie dla większej swobody użytkowania.
  • Ergonomiczna konstrukcja w kształcie litery C dla lepszego dopasowania.
  • Zaawansowany silnik F1 dla intensywnych i zróżnicowanych wibracji.
  • 10 trybów wibracji dla spersonalizowanych doznań.
  • Roczna gwarancja, która zapewnia bezpieczeństwo i trwałość użytkowania.
  • 10 funkcji wibracji dla zróżnicowanej stymulacji
  • Ergonomiczny kształt zapewniający komfort i precyzję
  • Zdalne sterowanie dla większej wygody
  • Zaawansowany silnik F1 dla intensywnych doznań
  • Konstrukcja z myślą o trwałości i stabilności

  • Brand
  • Reference
    LOVE173YEL
  • EAN13
    8714273026446

  • Zalety
    • Zdalne sterowanie dla większej swobody użytkowania.
    • Ergonomiczna konstrukcja w kształcie litery C dla lepszego dopasowania.
    • Zaawansowany silnik F1 dla intensywnych i zróżnicowanych wibracji.
    • 10 trybów wibracji dla spersonalizowanych doznań.
    • R...

Comments (0)

No customer reviews for the moment.
Loading...